1

2

3

4

5

 

Zainteresowanie mediów finansami

Pojawiają się dzisiaj w mediach coraz to różniejsi eksperci i specjaliści, którzy mają do powiedzenia co nieco w świecie wielkich finansów i mają prestiż, który pozwala im na debatowanie na najważniejsze tematy z dziedziny finansów i ekonomii. W globalnych warunkach prowadzenie działalności gospodarczej bywa szalenie wyczerpujące i nie wszyscy, którzy radzą sobie z działaniem na rynku w dobie wzrostów gospodarczych są w stanie utrzymać firmę, gdy wszystko wokół się sypie. A co jakiś czas każda firma jak i każda gospodarka musi wejść w etap stagnacji czy nawet straty własnej wartości, czyli recesji. Jest to proces całkowicie naturalnym i także naturalnie i zgodnie z cyklem koniunkturalnym po dnie recesji następuje ponowne odbicie i wzrost, dla wszystkich. Mimo tej powtarzalności cyklu koniunkturalnego liczne rządy oraz jeszcze liczniejsze przedsiębiorstwa wydają się być kompletnie nieprzygotowane do tego, że wreszcie nastąpi korekta giełdowa w dół i wszyscy zaczną być rozliczani z własnego długu i planowanych inwestycji. Aby radzić sobie z kryzysami finansowymi, trzeba przede wszystkim mieć opracowaną odpowiednią strategię zarządzania. Dobra strategia ma zawsze przygotowany plan działania na wypadek sukcesów oraz porażek. A to pozwala uniknąć chaotycznego i błędnego decydowania, gdy nagle coś się zmienia w otoczeniu.

Pomoc w rozwoju biznesu

Dzisiaj jak na dłoni widać konsekwencje zbytniego zadłużania się przez firmy – bez względu na ich wielkość – oraz państwa – bez względu na wartość ich PKB. W gronie najbardziej niszczejących marek ostatnich lat znajduje się chociażby fińska Nokia, która wyznaczała na giełdzie i rynku IT jeszcze dekadę temu absolutnie wszystkie wartościowe standardy. Z kolei w gronie bardzo zadłużonych narodów wciąż pojawiają się nowe i zaskakujące dość dla przeciętnego widza nazwy, jak Hiszpania, Włochy czy Grecja. Niegdyś stawiane za wzór podmioty gospodarcze zbytnio uwierzyły w swój nieustający postęp i przekonane były o tym, że każde zobowiązanie i każdą nową fabrykę będą w stanie utrzymać. Dzisiaj wiadomo już, że liczenie na stały zarobek może być bardzo błędnym założeniem i niestety nie tylko przedsiębiorcy dowiedzieli się o tym na własnej skórze. Wraz z rozwojem liberalnych gospodarek i postępem technologicznym banki komercyjne zaczęły chętnie a potem wręcz masowo i na wyścigi wręczać ludziom kredyty gotówkowe, karty kredytowe, oferować debety i inne usługi pozwalające na nagłe poczucie się bardzo majętnym. Pieniądze z banku przeważnie przejadane są natychmiastowo – spłaca się je natomiast później przez kilka lat do kilkudziesięciu nawet, w przypadku kredytu hipotecznego, winnego amerykańskiej recesji.

Fatalne wyniki ekonomiczne

Pierwsze globalne korporacje powstawały na świecie w XX wieku jedna po drugiej i jest to przede wszystkim zasługa najpierw rozwoju kapitalizmu a zaraz potem sukcesu giełdy światowej, która całkowicie odmieniła oblicze współczesnego biznesu. Finanse publiczne krajów stały się wyjątkowo mocno zależne od obywateli, ich dobrobytu oraz liczby firm. Czasami kilka dużych firm jest w stanie całkowicie odmienić losy całego narodu, czego dowodem może być chociażby branża motoryzacyjna w USA albo Nokia dająca całej Finlandii w czasie swojego monopolu blisko dziesięć procent całego PKB. Trudno jest więc nie zauważyć, jak naturalne jest wspieranie małego i średniego biznesu w drodze do rozwoju przez polityków. Państwa zamożne mogą więc wiele inwestować w programy wsparcia inwestycyjnego i pomocy dla początkujących przedsiębiorców. Jeśli budżet kraju na to pozwala, warto wspierać sporymi kwotami małe firmy, by te zatrudniały kolejnych pracowników i mogły walczyć o lepsze kontrakty. O wiele gorzej, gdy te miliardowe granty z budżetu kraju nie są w sposób racjonalny dystrybuowane pomiędzy najbardziej potrzebujących przedsiębiorców. Przejadanie tak wielkich pieniędzy jest niestety modne w wielu krajach i ostatecznie prowadzi do poważnych patologii w całym systemie ekonomicznym – a efektem tego jest chociażby recesja.

Sukces globalnego biznesu

W ostatnich latach media zdecydowanie mocniej zainteresowały się tematyką finansów i ekonomii a biznesowe programy wróciły ponownie do czołówki wydań wiadomości. Jeszcze dekadę temu w okresie wielkiego wzrostu gospodarczego wszystkie małe i średnie firmy, spółki i giełdowe korporacje, mogły zarabiać bez szczególnego wysiłku. Popyt gwarantował zawsze łatwą sprzedaż najróżniejszych dóbr i usług – wystarczyła czasami zwyczajna reklama. Kiedy jednak nadeszła recesja, problem ekonomicznego planowania przyszłości powrócił na sam szczyt medialnych tematów i tkwi tam po dziś dzień. W wyniku tejże recesji w krajach jak Hiszpania i Grecja doszło do poważnych protestów i strajków społecznych, ale pomijając ten wydźwięk – najwięcej stracili przedsiębiorcy niegdyś zarabiający z sezonu na sezon coraz więcej a dzisiaj poważnie walczących z bankructwem. Nie dziwi więc, że w telewizji i prasie znów po długiej przerwie pojawiły się komentarze i wywiady z udziałem wielkich ekspertów świata finansów czy banków. Międzynarodowe rynki, których szczytem organizacyjnym jest naturalnie giełda, żyją własnym życiem, ale często nie zachowują się w sposób logiczny i racjonalny, gdyż chociażby działania spekulantów, nie da się przewidzieć. Najlepsze analizy finansowe mogą więc jedynie zakładać, że istnieje ryzyko spekulacji, ale jej skali nie są w stanie ocenić.

Funkcjonowanie nowoczesnych firm

Wszystko jest dzisiaj podporządkowane radzeniem sobie z presją finansową i rosnącymi oczekiwaniami społeczeństw. Opinia publiczna jest dzisiaj doskonale poinformowana o najróżniejszych ruchach politycznych w dziedzinach ekonomii i finansów publicznych a planowanie budżetu na kolejny rok jest dzisiaj w mediach opisywane o wiele szerzej aniżeli jeszcze pięć lat temu. Wtedy specjalistów od ekonomii i analityków rynkowych, którzy przewidywali nadchodzące wydarzenia na giełdach i w gospodarkach najbardziej rozwiniętych na świecie nie brakowało, ale media nie czuły najmniejszego sensu w nagłaśnianiu tematyki ekonomicznej – nie sprzedawała się ona nawet w połowie tak dobrze, jak tania rozrywka. Dzisiaj, gdy wiele rodzin i firm straciło płynność finansową a inne żyją w strachu przed tym, co przyniesie kolejny dzień bez pieniędzy, trudno jest mówić o tym, by rozrywka była najważniejsza w życiu. Atmosfera na rynkach finansowych jest fatalna, w wielu bankach całkowicie zatrzymano akcje kredytowe i skupiono się jedynie na odzyskaniu od kredytobiorców tego, co tylko jeszcze dało się spieniężyć. W opinii publicznej nie jest lepiej a rośnie przede wszystkim rozgoryczenie, że system nad którym panują wspólnie elity finansowe i polityczne okazał się tak bardzo zawodny i największą cenę za to płacą najmniej winni.

Firmy w nowym stylu

Nowoczesne firmy starają się dzisiaj skutecznie wydawać swoje środki finansowe, ale recesja nie jest z pewnością łatwym okresem do inwestowania. Wśród wielu współczesnych komentatorów medialnych oraz samych ludzi dominuje przekonanie, że ograniczanie wydatków powinno być w okresie kryzysu finansowego zadaniem numer jeden a zmniejszanie wydatków budżetowych rząd powinien rozpocząć od siebie, odchudzenia administracji publicznej i ograniczenia inwestycji. Ale biznes nie od dzisiaj zna przypadki firm, a te same mechanizmy odwzorowane są w gospodarkach krajowych, które ograniczając za mocno i zbyt ostro własne wydatki strzeliły sobie w stopę i całkowicie ochłodziły swoje funkcjonowanie. Działania przeciwne, polegające na dodatkowym wspieraniu finansowym w okresie recesji wszystkich inwestycji i rozwoju technologicznego zyskuje jednak wielu zwolenników szczególnie wśród bardziej doświadczonych menadżerów. Trzeba mieć jednak wyjątkową wiedzą na temat finansów i gospodarki globalnej, aby w trakcie tak wielkiej recesji przekonać akcjonariuszy do zadłużenia firmy. W świecie wielkiej finansjery specjalistów od zarządzania w takich warunkach nie brakuje. Ale na pewno małe i średnie lokalne przedsiębiorstwa nie mogą pochwalić się tak doskonałą kadrą i najlepszymi fachowcami od biznesu wśród właścicieli.

Wspieranie małych przedsiębiorstw

Początkowo wsparcie dla biznesu w liberalnych gospodarkach nakierowane było przede wszystkim na umożliwienie każdemu przedsiębiorcy szybszego i obszerniejszego zatrudniania pracowników. Zamiast finansować za wielkie pieniądze system socjalny i dofinansowanie dla bezrobotnych z pewnością racjonalniej jest wszystkie pieniądze zainwestować w rozwój przedsiębiorstw małych i średnich, o zasięgu lokalnym, które są w stanie najmocniej zmienić rzeczywistość ekonomiczną własnego regionu. Takie podejście przez długie dekady wspierało jednak zbyt ochocze pożyczanie pieniędzy nie tylko tym, którzy faktycznie mają doskonały pomysł na biznes, ale także całkiem przeciętnym przedsiębiorcom bez długoterminowej wizji własnej działalności. Dzisiaj kryzys zaostrzył z pewnością oczekiwania względem przedsiębiorców, ale jednocześnie mocno ograniczył możliwości bankom i rządom, które dotychczas chętnie pożyczały pieniądze każdemu, kto deklarował rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej. Wszystko to podnosi wymagania wobec przedsiębiorców i sprawia, że nie tak łatwo jest dzisiaj sfinansować własną firmę. Z drugiej strony po prostu zawiesza poprzeczkę wyżej i skupia się na wspieraniu tych, którzy realnie mogą zmienić gospodarkę swojego regionu. W innym wypadku wspieranie słabych firm jest jedynie marnotrawstwem finansowym.

Tworzenie własnego przedsiębiorstwa

Nowoczesne działania w sferze biznesu i finansów publicznych mają przede wszystkim na celu aktywizację przedsiębiorczości wśród najmłodszych i najgorzej sytuowanych na rynku pracy podmiotów. Aby jednak odpowiednio stymulować procesy gospodarcze trzeba znać się na ekonomii w stopniu, który często całkowicie unika politykom rządzącym liberalnymi krajami – profesorowie ekonomii natomiast rzadko kiedy widzą sens w kształtowaniu własnego narodowego systemu fiskalnego. Ciekawe jest także to, że każdorazowo gdy dochodzi do debaty na temat finansów czy budżetu, pojawiają się skrajnie różne opinie od równie doświadczonych i wykształconych ekspertów. Mimo ukończenia takich samych prestiżowych szkół biznesowych – absolwenci nie zawsze mają ten sam pomysł na wyjście z danego problemu czy zarządzanie daną firmą. Dlatego szukanie kompromisu w projektowanym budżecie czy programie wsparcia socjalnego nie jest wcale proste i sprawia, że czasami politycy muszą rezygnować z pomysłów widząc niesamowity opór otoczenia, lub też brak zainteresowania mediów. Przez długie lata telewizja mówiła o budżetach i obligacjach pobieżnie, bo nie było takiej okazji jak światowy kryzys finansowy. Dzisiaj jakość krajowego budżetu oraz kształt systemów dofinansowania dla biznesu czy emerytalnego interesują żywotnie każdego z obywateli.

Walka o lepszą ekonomię

Nowoczesne gospodarstwa domowe mają coraz większy problem z utrzymaniem odpowiedniego poziomu płynności finansowej, albowiem wiele z nich wcześniej chętnie zaciągało kredyty, pożyczki i inne formy zadłużenia w celu spełnienia swoich wielkich konsumpcyjnych oczekiwań. Nikt nie wątpi w to, że dzisiaj walka z zadłużeniem musi odbywać się na wielu frontach i jeśli nawet całe państwa zaczną mocno reformować swoją politykę fiskalną idąc w dobrą stronę, a mimo to rodziny nadal będą miały problem z regularnym spłacaniem zobowiązań – ze zmian na lepsze nici. Wszyscy muszą równomiernie szukać oszczędności i zaciskać pasa, albowiem w gospodarce globalnej coś takiego jak indywidualizm nie do końca funkcjonuje – wszystko jest ze sobą połączone setkami najróżniejszych finansowych i ekonomicznych zależności i słabość jednego podmiotu globalnego biznesu natychmiast uderza we wszystkich innych rynkowych partnerów a czasem nawet konkurentów. Aby więc wyjść na prostą w czasie tak wielkiej recesji trzeba odpowiednio radzić sobie z finansami – dzisiaj nie jest to już tak wymagające, albowiem w każdym większym mieście znaleźć można usługi finansowe i doradztwo ekonomiczne, w którym bardzo kompleksowo prowadzone są analizy budżetu klienta. Bez względu na to, czy to mała rodzina szukająca wyjścia z długów czy wielka zadłużona spółka.

Nowa rynkowa sytuacja

Chwilowo sytuacja do inwestowania raczej nie sprzyja i giełdowi gracze szukają raczej miejsc, z których swój kapitał można wycofać aniżeli przedsiębiorstw, w które swoje miliony warto wprowadzić. Niechęć do inwestowania i gotowość do wycofywania się z biznesu sprawia natomiast, że i tak przeciętne w dobie recesji notowania różnych spółek spadają jeszcze mocniej, powodując na rynkach dalsze napięcie i złą atmosferę. Wszystko to mocno uderza w siłę nie tylko największych firm giełdowego parkietu, ale także przede wszystkim w gospodarki narodowe, których celem jest nie tylko przetrwanie w jak najlepszej kondycji, ale opiekowanie się swoimi obywatelami i umożliwianie im rozwoju poprzez partycypowanie w ekonomicznym sukcesie całej gospodarki. Gdy jednak gospodarka stoi w miejscu albo kurczy się, a dzisiaj jest to proces coraz powszechniejszy wśród zadłużonych państw, wtedy tragicznie spadają nakłady na najróżniejsze programy socjalne i kredyty dla przedsiębiorców. Nie ma więc nic dziwnego w tym, że początkowo niewielkie zadłużenie jest w stanie doprowadzić do całej spirali długów, która może pociągnąć na dno tak samo niewielką rodzinę jak i wielkie państwa mające wiele różnych znanych firm. Wystarczy spojrzeć na sytuację ekonomiczną firm notowanych na giełdach w Hiszpanii by zobaczyć, że nic dzisiaj nie jest pewne.